Już jesień

13 października 2017

Na początku roku pisałam o tym, że wybieram się na zabieg wstrzyknięcia botuliny w mięśnie lewej ręki. Od tej iniekcji minęło już ponad pół roku, więc mogę napisać czy przyniosło to zamierzone efekty. Otóż, zaraz po podaniu botuliny dłoń, przedramię i ramię rzeczywiście miałam rozluźnione. Stan taki utrzymywał się przez około 2 miesiące. Niestety w moim przypadku oznaczało to więcej minusów niż plusów. Przyzwyczaiłam się do mojej spastycznej dłoni i nauczyłam się z niej korzystać. Przed wypadkiem byłam praworęczna, a teraz prawa strona mojego ciała jest wiotka. Oznacza to, że palce prawej dłoni nie są przykurczone, ale nie mają siły nacisnąć np. na klawisze klawiatury. Odwrotnie jest z lewą dłonią. Palce ciężko rozprostować, ale dzięki nim obsługuję touchpad, a to w moim przypadku oznacza samodzielną pracę na laptopie. Ponadto usztywniony nadgarstek pozwala na przewracanie kartek w książce. Myślałam, że zabieg poprawi funkcjonalność moje ręki, ale tak się nie stało. Pomimo wszystko, cieszę się, że miałam możliwość poddać się temu zabiegowi. Teraz wiem, że mi to nie pomaga. Nadal czytam o różnych metodach leczenia mojej dolegliwości, ale na razie medycyna nic pewnego nie ma do zaoferowania. Gdy nadejdzie ten długo wyczekiwany dzień, moje ciało musi być gotowe do wykonywania dawnych czynności typu chodzenie. Nie może być mowy o żadnych przykurczach, więc codziennie intensywnie ćwiczę z rehabilitantami. Ich pracę opłacają życzliwi ludzie, którzy poprzez darowizny i zadeklarowanie 1 % podatku współfinansują moje leczenie. Tydzień temu otrzymałam wykaz osób, które podarowały mi swój podatek i teraz chciałabym przekazać im moje wyrazy wdzięczności. Dobre słowo i pomoc finansowa podtrzymują nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość. Właśnie za to serdecznie dziękuję!

Maluszek

4 maja 2017

Święta zawsze mijają za szybko. Długo się do nich przygotowujemy, a kiedy nastaje dzień powszedni, czujemy niedosyt. W naszej rodzinie tegoroczne Święta Wielkanocne będą kojarzyły się z malutkim Adasiem. W Poniedziałek Wielkanocny moja siostra przed godziną 14-tą urodziła synka. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo jest zdrowy. Od lekarza otrzymał 10 punktów, ważył 3,920 kg i mierzył 59 cm. Asia też czuje się dobrze. Przy porodzie nie było żadnych problemów, więc już na trzeci dzień mogła opuścić szpital. Pogoda nie zachęca do spacerów, ale i tak przez 2 tygodnie położna zalecała nie wychodzić z dzieckiem z domu. Adaś już otwiera oczka, ale jeszcze nie rozpoznaje kto go trzyma na rączkach. Na zdjęciu mój Michałek z maluszkiem. Między nimi jest 12 lat różnicy! Póki co, Adaś jest naszą rodzinną maskotką.

1 % podatku

25 kwietnia 2017

Często na widok nieszczęścia współczujemy i uważamy, że w żaden sposób nie jesteśmy w stanie pomóc. Otóż, do 2 maja mamy taką możliwość! Wystarczy w rozliczeniu rocznym PIT wpisać numer KRS i nazwisko osoby, której chcemy pomóc. Został ostatni tydzień, żeby wywiązać się z obowiązku sporządzenia deklaracji podatkowej, więc proszę pomóżcie pokryć koszty mojej rehabilitacji wpisując KRS 0000304472 „Dla Ireny Michalak na leczenie”

Zmartwychwstanie Pańskie

14 kwietnia 2017


Życzę pogodnych, zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych oraz smacznego święconego jajka i miłego spędzenia czasu w gronie bliskich osób!

Nowy Rok

19 stycznia 2017

Minął kolejny rok. Dobrze, że mamy Boże Narodzenie, Wielkanoc i inne święta, bo wtedy nasze codzienne życie ma przystanki. Większość ludzi skarży się, że na nic nie mają czasu, bo ich dzień powszedni to praca i obowiązki domowe. Życie przelatuje przez palce i przynajmniej święta religijne mobilizują do spotkania się z rodziną, zastanowienia się nad duchowością i oderwaniem myśli od pracy zawodowej. Przywitanie nowego roku to kolejna okazja do zadumy i zamknięcia pewnego etapu życia. Większość z nas obmyśla wtedy nowe plany i cele do realizacji. W moim przypadku jest to odświeżenie nadziei na powrót do zdrowia. Póki co, nie mam szans na wstanie z wózka inwalidzkiego, ale postanowiłam poddać się zabiegowi, który poprawi funkcjonowanie mojej lewej dłoni. Już jestem po pierwszej konsultacji z lekarzem neurologiem. Palce mojej lewej dłoni są spastyczne, tzn. bez mojej woli wykręcają się w różne strony. Iniekcje domięśniowe botuliną (powszechnie Botox) są jedną z metod farmakologicznego leczenia mięśniowego i pozwalają na zmniejszenie spastyczności w wybranych grupach mięśniowych. Botulinę produkują bakterie beztlenowe. Jest ona toksyną, która blokuje wydzielanie jednego z neuroprzekaźników w synapsach między nerwem, a mięśniem. Podanie jej w odpowiednie miejsce powoduje „wyłączenie” skurczów w tej części mięśnia, za którą był odpowiedzialny dany nerw. Zainteresowanych tym zabiegiem informuję, że terapia botulinowa dla tetraplegików nie jest refundowana przez NFZ, a jej koszt w przychodni prywatnej to około 1600 złotych. Po zabiegu napiszę jakie są moje spostrzeżenia w zakresie skuteczności podania botuliny.

Rybnik – pomału zapuszczam korzenie

20 października 2016

img_0089 Do Rybnika „na stałe” przyjechałam
31 sierpnia, ale dopiero od kilku dni czuję się jak u siebie. Jeszcze nie wszystkie kartony rozpakowane, ale śpię w swoim starym łóżku, w szafie widzę swoje ubrania, a na ścianie nareszcie wiszą ramki ze zdjęciami małego Michałka. Te same, które wisiały w mieszkaniu w Legnicy. Pomału załatwiamy różne sprawy urzędowe typu przepisanie się z dolnośląskiego do śląskiego Funduszu Zdrowia. Nie mamy jeszcze nowego meldunku, ale nie przeszkadza to przy podpisywaniu umów na internet, wywóz śmieci itp. Moimi sąsiadami za płotem jest siostra ze szwagrem. Chcieliśmy mieszkać blisko siebie. Nam łatwiej było się przenieść, bo ja na rencie, mama na emeryturze, a tato prawie na emeryturze. Tylko Jarek pracujący, ale załatwił sobie przeniesienie z Leroy Merlin Legnica do Żor. Michaś jest już samodzielny. Sam się budzi, ubiera, robi śniadanie i chodzi do szkoły. W nowej klasie bardzo szybko zintegrował się z dziećmi i dobrze się uczy, więc na razie nie ma problemów.img_0095
Zamieściłam dwa zdjęcia z rodzinnej imprezy, która miała miejsce 2 października. Pierwsze urodzinki w nowym domku i w dodatku wyjątkowe, bo 40-te. Otrzymałam „trafione” prezenty, a jednym z nich był bilet na program muzyczno-kabaretowy, którego gospodarzem był Artur Andrus. Na scenie wystąpili również Wojciech Karolak, Hanna Śleszyńska i uwielbiana przeze mnie Magda Umer. Artyści śpiewali razem i osobno, rozmawiali, opowiadali i bawili. Magda Umer pomimo wieku nadal ma piękny, dźwięczny głos. Tylko słuchać i podziwiać!
Tym przyjemnym akcentem kończę i serdecznie pozdrawiam!

Dobroczynność na Łemkowskiej Watrze w Michałowie

16 sierpnia 2016

36-Watra-Michalow_20160806-152141
Jak co roku w pierwszy weekend sierpnia w Michałowie odbyła się Łemkowska Watra na Obczyźnie. Watra to z jednej strony po prostu ognisko, które w Michałowie tradycyjnie rozpala najstarszy mieszkaniec wsi, a z drugiej strony spotkanie ze znajomymi i sąsiadami, z którymi można porozmawiać w ojczystym języku łemkowskim. Jest to impreza dająca szansę na wzmocnienie poczucia tożsamości kulturowej i dobrą zabawę . Pomimo napiętego programu znalazł się również czas na dobroczynność. Od kiedy jestem chora otrzymuję od uczestników Watry duże wsparcie duchowe i finansowe. W tym roku również zorganizowano kwestę na moje leczenie. Jestem bardzo wdzięczna Ofiarodawcom i Organizatorom tej akcji charytatywnej. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!

Przeprowadzka

3 sierpnia 2016

W połowie lipca wróciłam z rehabilitacji we Wrocławiu. Już trzeci raz skorzystałam z turnusu w Centrum Neurorehabilitacji. Tym razem zauważyłam, że ćwiczenia wzmocniły moje plecy i barki. Za każdym razem mam podobny zestaw ćwiczeń, więc łatwiej o porównanie i stwierdzenie zmian. Podczas pierwszego turnusu, gdy leżałam na brzuchu i ustawiano mnie na łokciach to wytrzymywałam w takim ułożeniu tylko 1 minutę. Dłużej nie mogłam, bo bolały mnie barki, a szyja nie miała sił utrzymać głowy.Tym razem wytrzymałam w takiej pozycji ponad 5 minut. Wcześniej, gdy sadzano mnie na krzesło to nie byłam w stanie podeprzeć się na stole na łokciach. Tym razem udało się wykonać to zadanie. Niestety w życiu codziennym ta poprawa nie jest widoczna. Muszę pod nadzorem rehabilitantów często wykonywać podobne ćwiczenia i wtedy mam nadzieję moje plecy będą na tyle silne, że będę mogła siedzieć na krześle bez przypinania mnie pasem asekuracyjnym. W dalszej kolejności jest plan, aby przy pomocy ortez na dłoniach próbować samodzielnie jeść. Ale tę pracę rozpocznę już z nowym zespołem rehabilitantów, bo przeprowadzam się z Legnicy do Rybnika. Od września będę sąsiadką mojej siostry i szwagra, którzy od wielu lat mieszkają w Rybniku. Nasza rodzina rozpocznie nowy rozdział księgi życia. Śmiejemy się, że z Rybnika do Legnicy będziemy mieć tyle samo kilometrów co mój mąż Jarek do swojego domu rodzinnego w Gładyszowie. Plan na sierpień-przeprowadzka.

Lato!

16 czerwca 2016

Co prawda jeszcze nie ma kalendarzowego lata, ale już czujemy jego obecność. W końcu słoneczko i ciepłe dni! Mi jest przeważnie zimno, więc bardzo cieszy mnie taka pogoda. Dzieci też cieszą się z ciepełka, bo to oznacza wakacje. Uważam że Ministerstwo Edukacji powinno zmienić termin wakacji. Lepiej byłoby zacząć je w połowie czerwca, bo często o tej porze jest cieplej niż w drugiej połowie sierpnia. Mój Michaś w piątek ma zakończenie roku szkolnego, a w niedzielę już zaczyna kolonię. Zasłużył sobie na ten wypoczynek w Cieplicach, bo bardzo jestem zadowolona z jego wyników szkolnych. Natomiast mój wyjazd wakacyjny to turnus rehabilitacyjny we Wrocławiu na początku lipca. Już po raz trzeci jadę do Centrum Neurorehabilitacji. To tyle co u mnie słychać. Słoneczko, ciepełko…

Χριστός ἀνέστη! Христос Воскрес! Chrystus Zmartwychwstał!

25 kwietnia 2016

Już za kilka dni w wielkim napięciu i ekscytacji będę wyczekiwać informacji, że w Jerozolimie dokonał się cud zejścia Świętego Ognia. Cud ma miejsce zawsze w Wielką Sobotę, co roku nieprzerwanie od czasów apostolskich. Dla mnie to początek obchodów radosnego Święta Zmartwychwstania Pańskiego i utwierdzenie w wierze. Z okazji tego święta świąt życzę sobie i czytającym mój blog, aby święte światełko z Grobu Pańskiego oświeciło nasze serca i domy niosąc dobro, przebaczenie, cierpliwość, radość i nadzieję!